PRASA

Fotel czy fortel

Agnieszka Dybek, Dziennik Wschodni, 11 listopada 2007

XI Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca. Piątek, dzień trzeci. Minusy - lekkie rozsunięcie czasowe w programie.

Plusy niewielkie - na termometrze czyli zimno i deszczowo. Plusy duże - autorski język ciała tancerzy z Turcji, nieznośna lekkość bytu scenicznego Śląskiego Teatru Tańca i solo W&M Physical Theatre czyli Wojtka Mochnieja. Ale po kolei…

Nowojorski recenzent napisał: piątka tancerzy formuje coś na kształt postapokaliptycznej społeczności. To o spektaklu "Phronemophobia” który stworzyła Tugce Tuna, sama ( i samotnie) występująca w pierwszej części. Pal sześć apokaliptyczną sytuację po której przychodzi egzystować bohaterom scenicznym. Ważniejsze jest mistrzowskie opanowanie stylizacji ruchu tancerzy.

Trzy dziewczyny i dwaj młodzi mężczyźni zamieniają się w zwierzęco poruszające się istoty. Żadna stopa nie jest postawiona przypadkowo, żaden bark wygięty spontanicznie, żadne potrącenie tancerza z tancerzem mimowolne. Trochę jak robaki, trochę jak roboty młodzi ludzie opanowywali pustą przestrzeń sceny zalewaną zielonkawym światłem. Widzowie, nawet ci niezadowoleni z egzystencjalnej magmy scenicznej historii zachwycali się spójnym i przemyślanym językiem ciał.

Na tym tle jasny, czysty w rysunku i scenografii (jeden fotel i werticale) spektakl "Przenikanie” jaki pokazali tancerze z Bytomia był żartobliwa dykteryjką. Delikatnie zatańczoną, dowcipną, elegancką. Choć aż kipiącą od emocji - one dwie a on jeden. Czyli miłość, zdrada, miłosne podboje, miłosne porażki. Kobiety na skraju załamania nerwowego i facet z problemami. Brawa były duże. I słusznie. Widownia wypełniona po brzegi. I bardzo dobrze. Kto miał jeszcze siłę biegł/jechał z Chatki Żaka do Centrum Kultury na nocną porcję tańca. Otwierał ją w piątek Wojtek Mochniej. Ponad półgodzinne "Just po prostu” w ascetycznej scenografii budowanej światłem było esencją imprezy. Modelowym "teatrem tańca”. Gdzie energetyczna i energetyzująca postać tancerza/choreografa wlecze za sobą zahipnotyzowanego widza przez swój tajemniczy świat. Widza lekko otumanionego tempem, potykającego się o pułapki interpretacji i domysłów. Fot. Wojciech Nieśpiałowski "Przenikanie” Tańczą Sylwia Hefczyńska-Lewandowska (różowa sukienka), Korina Kordova i Aleksander Kopański

LINKI

Serwisy recenzyjne

›  nowytaniec.pl


›  Critical Dance