PRASA

Lublin. Trwają spotkania z tańcem

Grzegorz Józefczuk, Gazeta Wyborcza-Lublin nr 265, 12 listopada 2004

Filigranowa Eddie Ladd [na zdjęciu], której spektakl rozpoczął w czwartek [11 listopada] festiwal teatrów tańca, ma w sobie tyle energii, że Andrzej Gołota wydaje się przy niej wróbelkiem. Do niedzieli [14 listopada] zobaczymy jeszcze siedem spektakli.

«Hanna Strzemiecka, dyrektor festiwalu i szefowa Lubelskiego Teatru Tańca, zapowiadała, że festiwal ukaże różnorodność tej formy sztuki. Otwierający go spektakl Eddie Ladd wykorzystuje technologię blue-boksu, to jest filmowania w sposób, który nie rejestruje tła przedmiotu z pierwszego planu. Tańczącą artystkę widzimy w dwóch wersjach: jako fizyczną osobę oraz obok - jako obraz na ekranie, wklejony w inne, specjalnie dobrane, projektowane na ekran tło. - Spektakl - deklaruje Eddie Ladd - jest dedykowany Alowi Pacino, odtwórcy głównej roli w filmie Briana de Palmy "Człowiek z blizną". To rzecz o emigrancie z Kuby, który zadomawia się w Miami jako boss mafii. Nawiązanie do filmu jest jednak tylko pretekstem do ukazania, jak można manipulować obrazem kulturowym. A nawet więcej: artystka dokonuje demistyfikacji wzruszeń i emocji, jakie towarzyszą nam po obejrzeniu filmu.

Żyjemy w cywilizacji obrazkowej, wielkiej telewizyjnej wiosce, która określa naszą wrażliwość. Więc kiedy w kapitalnej scenie finałowej Eddie Ladd tańczy zawieszona na linie, a właściwie fruwa w powietrzu, odgrywając scenę śmierci - ulegamy sile obrazu, chociaż wiemy, że fizyczny człowiek jest tu tylko kukiełką do wyciskania emocji.

Eddie Ladd tańczy bardzo oszczędnie, jakby pokazywała alfabet gestów ciała, bo w założeniu spektaklu tkwi, że owa oszczędność ma dopiero być wzbogacona i rozbudowana przez projekcje tańca na ekran. Niemniej chwilami wybucha, zmienia się w kulę energii i wtedy czuje się wielką siłę tej filigranowej artystki.

Co ciekawe, Andre Sitt - mąż Eddie Ladd, która gości w Polsce po raz pierwszy - był już w Lublinie. Jako performer uczestniczył w czerwcu w Europejskim Festiwalu Sztuki Performance w Centrum Kultury razem z takimi gwiazdami, jak Jerzy Bereś, Alastair MacLennan, Krzysztof Knittel czy Jan Świdziński.

Wczorajszemu [11 listopada] otwarciu sekwencji spektakli towarzyszył wernisaż malarstwa Danuty Wójcik, absolwentki Wydziału Artystycznego UMCS (dyplom u prof. Jacka Wójcikowskiego) pt. "Dialog wrażenia...". Autorka lubi ekspresyjny koloryzm, na jej obrazach odnajdujemy postacie w ruchu - jak w tańcu.»

LINKI

Serwisy recenzyjne

›  nowytaniec.pl


›  Critical Dance