PRASA

Nagość przed lustrem

Anna Matraszek, Gazeta Festiwalowa 5ściana, 12 listopada 2005

"Portrety" w wyk. Compagnie Stanislaw Wisniewski z Francji na IX Międzynarodowych Spotkaniach Teatrów Tańca w Lublinie. Pisze Anna Matraszek w Gazecie Festiwalowej 5ściana.

«Niech będzie już, że jestem krytykiem, który się nie zachwyca, ale posłużę się już mocno oklepanym cytatem "jak zachwyca skoro nie zachwyca". Ten spektakl nie sprawił na mnie dobrego wrażenia. Świadomie używam tego sformułowania, bo nie mogę zaprzeczyć, że wrażenie było. Być może ten spektakl zostanie na długo w pamięci widzów, ale dla mnie oglądane go było ciężkim przeżyciem.

Aktorzy, którzy ukazali się na scenie zasłaniając się jedynie lustrami, sprawiali wrażenie swoją nagością zakłopotanych. W momencie, w którym lustra przestawały pełnić rolę listka figowego, publiczność została porażona ostrym światłem, które uniemożliwiało zobaczenie czegokolwiek. Te fragmenty spektaklu sugerowały widzom: "patrzcie - jesteśmy nadzy, ale nie patrzcie, bo jesteśmy nadzy" Lustra, które stanowiły tło i jednocześnie scenografię miały ukazać scenę niezwykłość ciała i ruchu tancerzy, nasuwało się jednak skojarzenie z lustrami w sali, gdzie ćwiczy się kółko baletowe. Zaś zwierciadła, które aktorzy trzymali miały nam zapewne ukazać nas samych, ale dały tylko efekt tak chętnie puszczanych przez dzieci zajączków.

Wyczulonych na stronę muzyczną tutaj dźwięk po prostu bolał, nie hipnotyzował a drażnił. Ruch był tańcem przed lustrem, ale w sali prób, bo wydaje się, że ukołysani byli nim tylko tancerze a może nawet nie oni... Emocjonalne gesty bowiem nie niosły głębszych przeżyć. Alicja, którą był ten teatr nie dostała się na drugą stronę swoich luster.»

LINKI

Serwisy recenzyjne

›  nowytaniec.pl


›  Critical Dance