PRASA

Świat wytańczony

Andrzej Molik, Kurier Lubelski, 16 listopada 2004

Cztery dni w wypełnionych po brzegi młodą, chłonną publicznością salach Centrum Kultury i Chatki Żaka. Spektakle z 6 krajów, 3 rozpisane na duże zespoły i 6 kameralnych, w tym 3 solowe. Tak wyglądały VIII Międzynarodowe Lubelskie Spotkania Teatrów Tańca.

W pamięci pozostanie wiele momentów. Maestria, dowcip i nieprawdopodobna inwencja Szwajcarów z Cie Linga. Zwiewna, motyla lekkość jazzującego tańca Amerykanki Andrei Woods. Umiejętność „współgrania” z publicznością, żartującego i w swej improwizacji dystansującego się wobec własnego kraju Boba Eisena z Chicago. Eksperymenty filmowe skrajnie nowatorskiej Walijki Eddie Ladd. Sprawność i poszukiwania nie tylko formalne par tanecznych z północy, Estończyków z Fine 5 Dance Theatre i Finek – tak zawsze dobrze przyjmowanej w Lublinie Sanny Kekäläinen i jej partnerki z Company. Fantastyczny, barokowo rozbuchany finał spektaklu Polskiego Teatru Tańca – Baletu Poznańskiego z jego szefową Ewą Wycichowską w roli głównej Gombro wręcz prestidigitatora. Oziębła kreatywność tancerzy z gdańskiej Dady von Bzdülöw. Na pewno największym wydarzeniem było „Za każdym pociągiem może kryć się następny” Compagnie Linga, bo tak genialnego przedstawienia nie było na naszym festiwalu kilka lat. Ale też – warto zauważyć po powyższej liście walorów, uwzględniającej WSZYSTKIE teatry goszczące na Spotkaniach – nie było spektakli nieudanych. I to chyba największy sukces festiwalu.

LINKI

Serwisy recenzyjne

›  nowytaniec.pl


›  Critical Dance