PRASA

Zagraniczne zespoły na lubelskich Spotkaniach

Julia Hoczyk, nowytaniec.pl, 4 listopada 2007

Tegoroczna, XI edycja Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca odbędzie się w dniach 7 - 11 listopada 2007. Przez dziesięć lat festiwalowi udało się wykreować przestrzeń prezentacji zespołów tanecznych z Polski i z zagranicy, ukazując różnorodność poszukiwań istniejących w obrębie tak szerokiego gatunku, jakim jawi się obecnie teatr tańca. Pokazy spektakli co roku wzbogacają seminaria edukacyjne, warsztaty praktyczne o różnych poziomach zaawansowanie oraz wystawa pokonkursowa Taniec – energia ciała i wyobraźni. Rozpoczynając kolejną dekadę Spotkań organizatorzy postanowili przedstawić dokonania twórców, którzy na światowej scenie zaistnieli w ostatniej dekadzie, wnosząc nowe, mało w Polsce znane spojrzenie na teatr tańca. Do tegorocznej edycji zaproszono artystów tworzących w krajach, które w świadomości Polaków przez dziesięciolecia były odcięte od nowatorskich pomysłów, a w których –wbrew pozorom – pojawili się twórcy prezentujący świeże i innowacyjne propozycje artystyczne. Swoje spektakle pokażą więc artyści z Serbii, Chorwacji, Rumunii i Turcji. Ich przedstawienia sąsiadować będą z propozycjami twórców pochodzących krajów, w których wolność artystycznej wypowiedzi istnieje od dawna– tj. Holandii, Norwegii, Szwajcarii i Francji.

W większości spektakli dominować będzie wątek autotematyczny, dotyczący samego tańca i jego składników. Poddane refleksji zostanie ciało umieszczone w scenicznej przestrzeni i rozmaite relacje, w jakie jest ono uwikłane – zarówno podczas teatralnej reprezentacji, jak i w wielu społecznych i intymnych sytuacjach. Poniżej prezentujemy przedstawienia z zagranicy, które będzie można zobaczyć podczas tegorocznych Spotkań. Compagnie 7273 ze Szwajcarii została założona przez dwójkę tancerzy, Laurence Kadi i Nicolasa Cantillon, w 2000 roku. W Lublinie grupa pokaże spektakl Climax, który był już w Polsce prezentowany podczas programu „Plusy tańca” w Teatrze Narodowym w Warszawie (2006). Grupa gościła także w 2005 roku na festiwalu ciało_umysł z przedstawieniem Co widział królik? oraz w poznańskim Starym Browarze w cyklu „Nowy Taniec”, ze spektaklem Simple proposition (Prosta propozycja). Climax – punkt kulminacyjny, apogeum, orgazm, końcowy stan rozwoju, moment o największej intensywności. W swoim spektaklu tancerze szukają odpowiedzi na pytanie, czym w tańcu i choreografii może być punkt kulminacyjny. Próba jego redefinicji była sytuacją wyjściową przedstawienia, które idzie znacznie dalej, starając się eksplorować także przestrzenie pomijane, znajdujące się pomiędzy tym, co wyróżnione i zaakcentowane. Norweska Compagnie B.Valiente istnieje od 2002 roku. W Polsce pokazywała do tej pory spektakl Knust (warszawskie Centrum Sztuki Współczesnej, 2002) Przedstawienie Tożsamość powstało we współpracy z francuską Compagnie Beau Geste i stanowi drugą część cyklu zatytułowanego Pensceniques. Stawia pytanie o sposób funkcjonowania tancerzy na scenie, ich fizyczny wygląd – ciało – emocje i myśli, bada odwieczny konflikt materii i myśli, ducha i materii, szuka podstaw i źródeł tożsamości tancerzy, aktorów, performerów. Podejmuje też temat percepcji przez publiczność osób występujących na scenie i zmaga się z problemem samego aktu scenicznej reprezentacji.

Choreografowie Guy Weizman i Roni Haver (Izrael/Holandia), jak również ich asystenka, Eva Puschedorf, są członkami grupy nazwanej Club „Guy & Roni”. W Serbian National Theatre, który reprezentować będą w Lublinie, znaleźli się nieprzypadkowo. Choreografowie, współpracujący przedtem ze znaczącymi artystami m.in.. z Izraela, Francji, Belgii, Niderlandów, Niemiec i Hiszpanii, zaczęli stałą pracę w ramach New Dance Forum powstałego przy zespole baletowym teatru (SNT Ballet). Forum ma na celu szeroko rozumianą pracę (i promocję) w zakresie tańca współczesnego, obejmującą zarówno samych tancerzy, jak i edukację widzów. Kładzie nacisk na obrzeża sztuk wykonawczych (w życiu teatralnym zachodniej Europy zdają się one zaś dominować), gdzie taniec, dramat, różnorodne środki artystycznego wyrazu, jak również instalacje i happeningi, przenikają się ze sobą. Język ścian jest spektaklem na sześć tancerek i jednoosobową orkiestrę. Opowiada o wspólnocie kobiet i indywidualnym wyzwoleniu. W klubowym wnętrzu, pomiędzy ścianami z obdartą tapetą, barowymi stołkami i stołami, artystki ukazują pełną energii podróż kobiet przez taniec (i zarazem poprzez elektro-akustyczny utwór muzyczny), w poszukiwaniu osobistej ekspresji. Jak twierdzą twórcy spektaklu, tancerki przekraczają tu własne ograniczenia jako artystów, wznosząc się ponad wstyd i opinię społeczną. RemDance/Tugce Tuna Project Company jest interdyscyplinarną grupą taneczno-artystyczną powstałą w 2002 roku w Istambule. Ich pierwszy projekt nosił nazwę „Taniec z różnymi ciałami” i podejmował temat niemożności. Spektakl Phronemophobia składa się z dwóch części – Phronemophobia oraz F. W pierwszej z nich ukazane zostają skomplikowane relacje między procesem myślenia a ciałem i lękami, które są z nimi związane. W drugiej – szereg choreografii rodzi się wskutek refleksji nad ciałem jako ściśle ograniczoną przestrzenią, jest także próbą uchwycenia metamorfoz tej przestrzeni i jej głębszego związku z ludzką egzystencją. Ann van den Broek (Holandia), tancerka i choreografka, ukończyła Rotterdam Dance Academy (1991). Od tamtej pory tańczyła z Elisa Monte Company (New York), Dansegroep Kristina de Châtel (Amsterdam, Holandia), Galili Dance (Groningen, Holandia) oraz Charleroi/Danses (Charleroi, Belgia). W grudniu 2000 roku Ann van den Broek postanowiła się poświęcić pracy choreografa (swoje choreografie przygotowała m.in. w WArd/waRD w Antwerpii oraz Korzo Productions w Hadze a także w Danswerkplaats Amsterdam). Przedstawienie Co(te)lette zostało wyprodukowane przez WArd/waRD, we współpracy z CC Berchem oraz Korzo Productions. To intymny spektakl na trzy tancerki schwytane w błędne koło pomiędzy pożądaniem a spełnieniem. Choreografka wiwisekcji poddaje tu kobietę i kobiecość: kobieta i ciało(mięso), piękno i nietrwałość, surowość i czułość; niepohamowane pragnienie spełnienia tak fizycznego, jak i mentalnego, umysłowego. Tancerki są rozdarte między atrakcyjnością, zmysłowością, żądzą, cielesnością, sławą, sukcesem a refleksją, opanowaniem i ciszą. Ich ciała są w ekstazie. Konfrontacja jest jednak tylko pozorna, nie ma żadnej rywalizacji, ani żadnej narracji, a Co(te)lette jawi się jako niespokojny, lecz ostatecznie pusty portret.

Sodaberg (Chorwacja) jest grupą taneczną działającą w Zagrzebiu. Założone zostało w 2005 roku przez choreografkę i tancerkę Marjanę Krajač, przy pomocy wielu innych choreografów, twórców i teoretyków. Zrzesza artystów zajmujących się różnymi obszarami tańca współczesnego. Sodaberg koncentruje się na stałej ocenie aktualnych działań artystycznych, jak również aktualnej refleksji/procesu myślenia związanych z nimi i z samym faktem poświęcenia się sztuce. Już nazwa grupy zawiera w sobie ogromną różnorodność spełnianych przez nią funkcji: od grupy tanecznej, poprzez organizację skupiającą autorów, do obszaru bardziej dyskursywnego, tj. bloga, programu/platformy aktywizującej, kreacji marki, biura produkcyjnego opery oraz wszystkiego, co jest potrzebne do spełnienia powołania artysty w dzisiejszych czasach. Współpracuje z HIPP – Croatian Institute for Movement and Dance, Theatre & TD – CIIU Zagrzeb, a także uczestniczy w projekcie Eks-scena working platform. Wykorzystując film Alaina Resnaisa Je t’aim, Je’taim jako strukturalny punkt wyjścia, spektakl Victoria Beckham ma migrenę prezentuje pracę nad tymczasowym unieważnieniem pola odniesienia otwartego przez tytuł/określonego w tytule. Przedstawienie ukazuje akumulację jako funkcjonalną wymianę, zniesienie systemu hierarchicznego. Poprzez zamierzoną performatywną depolityzację własnych poczynań/ własnej praktyki, bez prób jej ponownego upolitycznienia, która mogłyby mieć miejsce w przypadku kreacji kolejnego społeczeństwa performatywnego, Victoria Beckham nieustannie poszukuje przestrzeni, w której jej ukryta polityczność pozostaje wirtualnie obecna, ale niezrealizowana/niespełniona. Ostatniego dnia festiwalu (11 listopada) zaprezentowane zostaną spektakle dwóch młodych rumuńskich twórców: Solo on line w choreografii Vavy Stefănescu przywieziony przez Teatr Narodowy Luciana Blaga oraz James ( choreogr. Andreea Duţă i Silnia Călin) z Narodowego Centrum Tańca. Pierwszemu spektaklowi towarzyszy swoiste motto, określające go za pomocą szeregu negacji: „To nie jest przedstawienie.

To nie jest żadna innowacja. To nie jest instalacja. To nie jest «tworzenie realnego czasu» To nie jest mieszanka początkowych obiektów, które rzecz inicjują”.

W spektaklu przedmioty funkcjonują na równych prawach, co człowiek i podobnie jak on, mogą odczuwać i wpadać w rozpacz. Przedstawienie dotyka granicznych stanów emocjonalnych, w których człowieka ogarnia wrażenie, że w jego wnętrzu mieszka ktoś inny, ktoś, kto kontynuuje jego życie. Portretuje momenty, w których „bronisz się a Twoja siła słabnie, kiedy Twój płacz jest jak nieruchomy płaszcz dla Twojego ciała, kiedy Twoje oczy widzą, lecz Twoja skóra nic nie czuje – osiągnąłeś fizyczny kres”. Solo on line jest zatem rodzajem schizofrenicznej podróży do wnętrza siebie, w której taniec staje się najbardziej szczerą formą ekspresji. James narodził się wskutek spotkania trójki przyjaciół – tancerzy. Początkowo refleksji poddali oni sam proces twórczy: zastanawiali się, jak stworzyć solo, duet i trio bez oddawania sensu specyficznych relacji; jak zrealizować spektakl z udziałem dwóch kobiet i jednego mężczyzny tak, by nie stał się on opowieścią o mężczyźnie uwikłanym w związek z dwiema kobietami. Okazało się to niemożliwe. Spektakl odzwierciedla zatem ich zmagania, przybierając kształt historii o ludziach, którzy nie potrafią żyć razem, wybierają więc bycie nieszczęśliwym we własnym odosobnieniu – odosobnieniu (bliskiemu lub równoznacznemu z osamotnieniem), którego tak naprawdę nigdy nie chcieli.

LINKI

Serwisy recenzyjne

›  nowytaniec.pl


›  Critical Dance